|
17.10.11 20:15
Cytuj
Auto znika. Policja nie chce przyjąć zgłoszenia kradzieży?
Pan Adam O. z Wołomina zwrócił się do nas z prośbą o interwencję. Jak twierdzi, w dniu 26 września skradziono mu samochód osobowy marki Peugeot 107. Pojazd zaparkowany był przy ulicy Piłsudskiego 2 w Ząbkach.
- Tego dnia, zaraz gdy zauważyłem zniknięcie samochodu, udałem się niezwłocznie na Komisariat Policji w Ząbkach. Tutaj jednak odmówiono mi przyjęcia zgłoszenia o kradzieży. Dyżurny policjant oświadczył, że ktoś zabronił mu przyjęcia takiego zawiadomienia. Nie był jednak w stanie podać mi nazwiska tej osoby – mówi zdenerwowany.
Pojazd jest przedmiotem leasingu od roku 2007 (leasingodawcą jest Getin Leasing SA).
Pan O. twierdzi, że wszystkie raty opłaca na bieżąco. Do końca umowy zostało niewiele rat.
- Na początku tego roku nagle leasingodawca uznał, iż nie wszystko zapłaciłem i wypowiedział
mi umowę leasingu - relacjonuje Adam O. Leasingobiorca zanegował skuteczność
wypowiedzenia umowy ze względu na błąd formalny oraz brak podstaw do jej wypowiedzenia
(zapłacone raty leasingowe).
W piśmie skierowanym do Getin Leasing SA (z 14 lutego br.), napisał między innymi:
1. nie został mi wyznaczony na piśmie dodatkowy termin do zapłaty
2. na bieżąco reguluję raty leasingowe, w dniu 25 stycznia zapłaciłem 46 ratę
Dowód nr 1: potwierdzenie zapłaty z dnia 25.01.2011r. - kwota 760,83 zł
3. w takiej sytuacji prawnej, uznaję wypowiedzenie umowy za nieskuteczne
Leasingodawca wystąpił na drogę sądową. Zażądał, aby sąd wydał nakaz wydania pojazdu.
Pierwsze posiedzenie sądu ma odbyć się 24 listopada br. (Sąd Rejonowy dla Wrocławia
Fabrycznej, XV GC 435/11).
W odpowiedzi na pozew pozwany napisał:
- Nieprawdą jest, iż powód skutecznie wypowiedział mi umowę leasingu.
Pismem z dnia 14 lutego br. wskazałem, iż wypowiedzenie umowy jest nieskuteczne,
mając na względzie zapisy OWUL.
Powód do dzisiaj nie odpowiedział mi na ten zarzut nieskuteczności wypowiedzenia
umowy leasingu, gdyż powód nie wyznaczył mi dodatkowego terminu na piśmie do
zapłaty.
Powód fakt ten zataił przed Sądem, co w moim przekonaniu jest lekceważeniem
Sądu.
W takim stanie rzeczy, pozew o wydanie ruchomości jest zupełnie bezzasadny.
Nadal płaciłem raty leasingowe, ostatnio powód zablokował mi konto do spłat.
Dowód nr 1: moje pismo z dnia 14.02.2011r.
Dowód nr 2: zapłaty rat leasingowych
Od około roku z powodem mam kłopot polegający na tym, iż za wszelką cenę stara
się mi wypowiedzieć umowę leasingu.
Pan Adam podejrzewa, że to na zlecenie leasingodawcy mogło nastąpić odebranie
auta.
Gdyby tak było, to może dojść do cofnięcia pozwu i tym samym nie będę mieć
możliwości wykazania w sądzie, iż mam rację - mówi Adam O. Może taka jest przyczyna zniknięcia auta?- snuje przypuszczenia.
Sprawę postaram się wyjaśnić.
Jan Wels
Kto zwinął auto? (2)
czyli sprawa dla prokuratury
Kilka dni temu opisaliśmy sprawę zniknięcia samochodu w Ząbkach k. Warszawy.
KTO ZWINĄŁ AUTO?
Adamowi O. nieznani sprawcy skradli auto, a policja odmówiła przyjęcia
zgłoszenia o kradzieży.
Pan Adam podejrzewał, iż mogła tak uczynić firma windykacyjna działająca na zlecenie
leasingodawcy - Getin Leasing SA.
Gdyby tak było, to może dojść do cofnięcia pozwu i tym samym nie będę mieć
możliwości wykazania w sądzie, iż mam rację - powiedział nam wówczas Adam O.
Chodzi o rozprawę, która ma odbyć się 24 listopada br. (Sąd Rejonowy dla Wrocławia
Fabrycznej, XV GC 435/11). Pan Adam jest pewien, że w świetle posiadanych dowodów,
sprawę wygra.
Wpierw rzecznik
Rzecznikowi prasowemu Getin Leasing SA zadaliśmy dwa pytania:
1. czy przedmiotowe auto zostało zabrane z parkingu przez Getin Leasing SA
lub firmę windykacyjną, działającą w imieniu tej firmy?
2. jeśli odpowiedź na pierwsze pytanie jest twierdząca, to dlaczego Getin
Leasing SA nie poczekał na orzeczenie sądu we Wrocławiu?
Początkowo Wojciech Sury (rzecznik prasowy) odpowiedział nam tak:
- W odpowiedzi na przesłane pytania mogę Pana zapewnić, iż działania podejmowane
przez spółkę Getin Leasing w rzeczonej sprawie są zgodne z prawem oraz umową
leasingu pojazdu zawartą z klientem.
Poproszony o doprecyzowanie (czyli: auto zostało zabezpieczone przez Getin Leasing? - red.)
- uściślił: Tak, ale nie bezpośrednio przez Getin Leasing.
Poproszony kolejny raz o doprecyzowanie (czyli: firmę windykacyjną działającą na zlecenie Getin
Leasing? - red.) - odpowiedział: Tak, dobrze Pan rozumie.
Przeczucia pana Adama
Sprawę można by potraktować jako częściowo wyjaśnioną w kwestii co stało się
z samochodem. Wciąż czekamy na wyjaśnienia policji - dlaczego odmówiła przyjęcia
zgłoszenia o kradzieży.
Wyjaśniła się natomiast sprawa przyczyny zabrania pojazdu. W dniu 14 października br., pan Adam
otrzymał pismo powoda skierowane do sądu we Wrocławiu.
Pełnomocnik powoda, pismem z dnia 28 września br. cofnął powództwo oraz zażądał
zasądzenia od pozwanego kosztów zastępstwa procesowego (2.400 zł).
Przeczucia leasingobiorcy okazały się więc słuszne.
Najciekawsze jest uzasadnienie cofnięcia pozwu. Wynika z niego, że pan Adam
sam oddał auto.
- Po wytoczeniu powództwa pozwany zwrócił przedmiot leasingu, tym samym uznając
zasadność złożonego pozwu. Ze względu na zwrot przedmiotu sporu, dalsze rozpoznawanie
sprawy przez tutejszy Sąd jest bezcelowe.
Jednakże ponieważ pozwany wywiązał się ze zobowiązań powoda już po wytoczeniu
powództwa, żądanie powoda o zasądzeniu kosztów procesu jest konieczne i uzasadnione
(pisownia oryginalna - red.).
- To są bezczelne kłamstwa. Zabrali auto, a teraz twierdzą, że sam je zwróciłem i
uznałem zasadność pozwu. Wiedziałem, że nie dojdzie do rozprawy, gdyż mam rację -
powiedział Adam O.
Zapytany, co teraz zrobi - bez namysłu odpowiedział: złożyłem zawiadomienie o kradzieży,
powiadomię prokuraturę o popełnieniu przestępstwa. Sprawą zainteresuję media.
Jan Wels
www.janwels.salon24.pl
www.antyegzekucja.bloog.pl
|