Hałas nie do wytrzymania
|
|
16.02.08 23:06 Cytuj Dominiku nie wiem czy jestesmy na tym samym roku, gdyz nie masz tu swojego zdjecia :) Ale sadzac po terminologii postu calkiem mozliwe ze rowniez studiujesz prawo ;) i calkiem mozliwe ze sie znamy z widzenia :) A tak swoja droga to Warszawa jednak to male miasteczko... :) |
|
|
03.03.08 12:07 Cytuj Pragnę złożyć podziękowanie dla pomysłodawców ogłoszeń które wiszą na klatce ,,C,, jedno na drzwiach wisi już od dawna i o dziwo najbardziej wzięła je do serca azjatka która codziennie swoim przemarszem robiła pobudkę przed szóstą rano , teraz wogóle jej nie słychać za co bardzo jej dziękuję. Niestety nie mamy wpływu na to komu zostają wynajmowane mieszkania a przykładem są nowe lokatorki które od kilku miesięcy zamieszkują w lokalu od strony patio ( na razie przemilczę nr.) współczuję tylko bezpośrednim sąsiadom którzy próbują sprzedać swoje mieszkanie , możliwe że między innymi z tego powodu. |
|
|
09.03.08 14:52 Cytuj
tak to już jest jak sprowadzą się przyjezdni, u których rodzinnych wsiach nie obowiązują żadne zasady i reguły. Przykro mi to mówić, ale przed budową wszyscy narzekali na wieśniaków ze złotopolskiej - i co??? Gdzie jest problem??? |
|
|
17.03.08 20:29 Cytuj Ja na szczęście już nie mieszkam na G357 pomieszkiwałem w czasie kilkumiesięcznej nieobecności kolegi bo chociaż mam swoje mieszkanie , ale z tąd miałem dwa kroczki do pracy no i przy okazji chciałem zobaczyć jak tu w tak pięknym miejscu można powiedzieć wymażonym się mieszka , z myślą że może kupiłbym tu też mieszkanie . Teraz zdanie zmieniłem chociaż miejsce nadal mi sie podoba ( muszę pisać na raty bo mi tekst ucieka ) |
|
|
17.03.08 20:48 Cytuj Kolega jak wyjeżdżał mówił że gdzieś na górze mieszka jakis chory człowiek który od bardzo dawna remontuje mieszkanie , myślałem że każdy remont kiedyś się kończy . Myliłem się. On na prawdę jest chory.Już wcześniej pisałem jakie to są odgłosy , to nie będę się powtarzał ale to trwa nadal . Jakiś czas temu ok. 23 ciej miałem zamiar iść spać a tu łomot i dudnienie wiertarki udarowej od razu ciśnienie mi się podniosło ale próbowałem się opanować , jednak przed północą nie wytrzymałem i wyszedłem na poszukiwanie na klatce byli już dwaj sąsiedzi i ochroniarz , szybko ustaliliśmy delikwenta ale nie chciał nam otworzyć ani z nami rozmawiać , jedynie usłyszał co o nim myślimy i to że za chwilę pan z ochrony wyłączy mu prąd . Zupełnie z tych nerwów zapomniałem które to było piętro ale na pewno bylo to w pionie numerów kończących sie 17-stką |
|
|
17.03.08 21:08 Cytuj Od tamtej pory wiercenia nie było ale łomotanie i coś jak przesuwanie mebli trwa nadal w godzinach wieczornych to można się przyzwyczaić ale po 23ciej i później to jest już problem z opanowaniem nerwów .Ostatni ,,koncert,, był w ostatni czwartek , co miałem zasnąc to spada soś ciężkiego po 15 stu minutach jak już powieki opadały zgrzyt przesuwanego mebla , i tak co 15-20 minut w końcu nie wytrzymałem i poszedłem szukać z kąd sąte hałasy i pomimo że wychodziłem dwa razy to nie znalazłem ,akurat jak chodziłem po piętrach to było cicho jedynie w jednym głośno płakalo dziecko i jeszcze głośniej coś ,,mówiła,, jego mamusia ale z tym już sie pogodziłem bo to dzieci , nie wiadomo co mu dolega zresztą do tego już się przyzwyczaiłem. Wyszedłem przed blok zobaczyć gdzie pali się światło .Paliło sie na 3,4 i 5 poziomie w pionie numerów 17 stych. Po pierwszej wziołem proszek na sen i dopiero zasnołem |
|
|
17.03.08 21:32 Cytuj Tak myślę że może to tylko ja to słyszalem , może jestem przewrażliwiony a może nie jest ze mna tak żle , może nie wszyscy sąsiedzi zaglądaja na to forum i nie wiedzą o problemie a moż wiedzą a nie mają odwagi zwrócić komus uwagi i żyją w ciąglych nerwach . Jak czytałem różne wypowiedzi to nie tylko na klatce ,,C,, jest problem z hałasem . Może pora wypowiedzieć wojnę patologji , bo zapomnięli że już nie mieszkaja w buszu tylko w śród normalnych ludzi ktorzy po pracy chcą odpocząć a w nocy się wyspać . Jestem pewny że mój kolega tak tego nie zostawi i na pewno dołączy do tego forum . Serdecznie pozdrawiam mieszkańców G357 i uczestników forum . Mam nadzieję że nikt nie ma mi za złe zdięcia jakie umieściłem ale swojego nie miałem a akurat czytałem w internecie o wyborach u sąsiadów i pozwoliłem sobie na taki żercik , muszę go skasować dopuki ,,służby,, mnie nie namierzą |
|
|
03.04.08 11:52 Cytuj ja mieszkam 3 lata w osiedlu Zawiszy 16a, mieszkanie 64 i ludzie kochani od samego poczatku do dnia dzisiejszego po nocach wiercą...w dzień jestem w pracy ale tak od godz 22.30, potem 01-03 w nocy potem nad ranem 5-6 pracuje wiertarka z urządzeniem udarowym. Halas nie do wytzrymania, budze sie w nocy! i wpadłam na pomysl ze musze to zglosić chyba na policję lub do urzędu skarbowego. Najprawdopodobniej jacyś sk...urządzili sobie pracownię w bloku. Dziwię się że to nikomu innemu nie przeszkadza. Może ktoś ma podobny problem? prosze o opinie... |
|
|
09.04.08 21:52 Cytuj
Witajcie! |
|
|
09.04.08 21:56 Cytuj Niestety w Polsce sa takie sytuacje , że rozwiązanie jest tylko jedno.....nie ma ludzi,nie ma pomocy w takich przypadkach jak ktos ma cos mądrego na ten temat proszę pisać. |
Aby pisać na forum musisz się zalogować.
