Hałas nie do wytrzymania
|
|
28.01.08 17:17 Cytuj
Witam wszystkich. |
|
|
29.01.08 8:04 Cytuj Ja miałam sytuację z ludźmi (jeszcze na poprzednim mieszkaniu), którzy balowali całą sobotę, a potem przenieśli imprezę jeszcze na niedzielę. Dudnili kretyńską muzyką przez całą noc, palili na balkonie papierosy i wyrzucali butelki przez balkon. W niedzielę nie wytrzymałam (czekłam na ciszę nocną, czyli do 22:00) i zadzwoniłam na Policję, podając piętro i numer mieszkania owych osobników. Ta przyjechała bardzo szybko, ku mojemu zdziwieniu balangowicze otworzyli im drzwi, policja wtrgnęła, słyszałam (stojąc na balkonie) przekrzykiwanie i głośne rozmowy policjantów z balangowiczami, a potem nastała cisza ... |
|
|
29.01.08 8:19 Cytuj Dziękuję. Problem polega na tym, że hałasy cichną przed 22.00 i nie ma punktu zaczepienia. Jedynie zarządzenie o pracach uciążliwych obowiązujące w godz. 9.00-18.00 i tylko w dni powszednie jest niehonorowane. Na dodatek hałas to głównie bieganie, dudnienie stopami zarówno dzieci, jak i dorosłych, permanentnie akurat w godzinach, kiedy człowiek zmęczony chce wypocząć... W weekend to stado rozpoczyna od rana (zapewne jak dzieci wstaną) i potrafi trwać cały dzień... |
|
|
29.01.08 8:25 Cytuj ale w sumie często brzmi to jak jakaś kłótnia rodzinna, lub wręcz bijatyka. Może faktycznie kilka razy napuścić władze na nich i tyle... Liczę też na jakiekolwiek wsparcie ze strony administracji, bo zaczynamy rozważać niepłacenie pełnegon czynszu z uwagi na niezapewnione cywilizowane warunki mieszkaniowe... Treść edytowana 1 raz (ostatnio 29.01.08 8:25 przez Maciej C.).
|
|
|
29.01.08 8:40 Cytuj Myślę, że trzeba zgłosić to do administracji. Dziwię się tylko, że innym to nie przeszkadza. Lokatorzy powinni się zebrać, napisać oficjalne pismo w sprawie niepokojących odgłosów od sąsiadów i podpisać się. Moim zdaniem powinna zostać jakaś oficjalna notatka w tej sprawie. Kto wie, co się w przyszłości w tym mieszkaniu może wydarzyć. |
|
|
31.01.08 12:55 Cytuj
1. zgłoś do admnistracji |
|
|
16.02.08 15:04 Cytuj Dobrze że nie mieszkacie na klatce ''c'' , bo gdybym chciał powiedzieć co o tym myślę to muciał bym obrazić zwierzęta . Tu notorycznie ktoś przestawia meble hałas podobny jest do tego jak gdyby ktoś przesuwał cięzki mebel po drewnianej podłodze, do tego dochodzi łomot tak jakby jakiś ciężarek spadał na podłogę . Nie raz próbowałem to zlokalizować ale nigdy nie zdążyłem ( może to i lepiej bo kto wie co bym zrobił jak by mi nerwy puściły). Powtarza to się kilka razy dziennie nieraz po 23-ciej. Nie wspomne o sąsiadach z góry którzy to zamiast kapci używają szpilek. Do tego dochodzi hałas z klatki schodowej gdzie panie trenują która głośniej przejdzie korytarzem w swoich dobrze podkutych obcasach, pamiętam jak jedna pani wypowiadała sie na zebraniu że klatka i korytarz nie są zbyt czyste , ale nie przeszkadza jej jak o północy wyprowadza psa na spacer a maszeruje jak żołnierz na defiladzie a ciekawe czy temu pieskowi łapki czyści żeby korytarza nie pobrudził |
|
|
16.02.08 15:49 Cytuj
to sie nazywa brak elementarnych zasad dobrego wychowania. |
|
|
16.02.08 18:13 Cytuj Czy aby troche nie przesadzacie? To co kazdy wlasciciel psa powinien myc psu lapki zanim wejdzie do klatki? No nie badzcie smieszni... |
|
|
16.02.08 22:33 Cytuj szymon:) my to chyba jestesmy razem na roku.pozdr.:) a co do hałasów - to mój post był generlany - sensu largo;] |
Aby pisać na forum musisz się zalogować.
