grupa

Nasz Salon

Forum ogólnotematyczne dla mieszkańców wszystkich osiedli.

forum | zapisani do grupy

Hałas nie do wytrzymania

Maciej C. Odsłony: 10485

28.01.08 17:17 Cytuj

Witam wszystkich.

Nie wiem, czy jest Wam znany lokal 47 w budynku F, ale nam niestety tak... Wynajmujemy (na szczęście przejściowo!!!) lokal poniżej i od początku (czyli od lipca 2007) mamy permanentne walenie, stukanie i dudnienie... Przychodzimy z pracy do domu wypocząć, a tu co? Neandertale z piętra wyżej dudnią... Weekend? Znowu dudnią! Zarządzenie na temat zakresu godzin dla prac hałaśliwych też ich nie dotyczy... Pewnie nie potrafią czytać biedacy...

Za pierwszym razem, gdy delikatnie interweniowałem, drzwi otworzył mi mężczyzna (przynajmniej tak mi się wydawało) i na moją cichą prośbę o uszanowanie spokoju sąsiadów odpowiedział beztrosko: "Dzieci. Cóż poradzić..."

Za drugim razem, gdy pierwszy oczywiście nie przyniósł żadnej poprawy, drzwi otworzyła mi kobieta (to też przypuszczenie) i tym raem było ostrzej. Osobnik ten walnął mi drzwiami przed nosem w połowie mojej kwestii... Fajnie! Jak średniowieczu conajmniej, albo i gorzej. Cóż, próbowałem ponownie zachęcić tegoż chamskiego osobnika do otworzenia drzwi bardziej zdecydowanym puknięciem i zaowocowało to wrzaskiem, że lada chwila zawoła Policję... Cóż... Wróciłem do mieszkania i zastanawiałem się, czy mogę użyć broni (żart).

Ale najlepsze na koniec. Wieczorem, tego samego dnia, zawitał do nas ten sam osobnik, którego brałem za mężczyznę i zaczął mi się wywnętrzać, że straszę mu żonę (to pewnie to kudłate blond włose stworzenie trzaskające drzwiami przed nosem). Dlaczego ni do końca jestem przekonany o płci tego pierwszego osobnika? Bo stał w progu za łzami w oczach i bełkotał ciś pod nosem. Dobrze, że żona mnie przytrzymała, bo jeszcze bym głupotę jakąś zrobił i to coś rozryczałoby mi się na progu...

Reasumując. Czy jest jakikolwiek sposób, oprócz absurdalnego "dania w ryj", które zapewne zwieńczone będzie złożeniem pozwu, lub czegoś w tym stylu przez "prawie-faceta", aby wyegzekwować należny nam spokój i ciszę w tym cholernym bloku? Czy można interweniować u administratora? Wiem, że nie jesteśmy jedynymi pokrzywdzonymi, bo hałasy z tego bajzlunad nami są słyszalne również w innych lokalach... Jak takie prostactwo wytępić???

Pomóżcie, bo ręce opadają...


Joanna W.

29.01.08 8:04 Cytuj

Ja miałam sytuację z ludźmi (jeszcze na poprzednim mieszkaniu), którzy balowali całą sobotę, a potem przenieśli imprezę jeszcze na niedzielę. Dudnili kretyńską muzyką przez całą noc, palili na balkonie papierosy i wyrzucali butelki przez balkon. W niedzielę nie wytrzymałam (czekłam na ciszę nocną, czyli do 22:00) i zadzwoniłam na Policję, podając piętro i numer mieszkania owych osobników. Ta przyjechała bardzo szybko, ku mojemu zdziwieniu balangowicze otworzyli im drzwi, policja wtrgnęła, słyszałam (stojąc na balkonie) przekrzykiwanie i głośne rozmowy policjantów z balangowiczami, a potem nastała cisza ...


Maciej C.

29.01.08 8:19 Cytuj

Dziękuję. Problem polega na tym, że hałasy cichną przed 22.00 i nie ma punktu zaczepienia. Jedynie zarządzenie o pracach uciążliwych obowiązujące w godz. 9.00-18.00 i tylko w dni powszednie jest niehonorowane. Na dodatek hałas to głównie bieganie, dudnienie stopami zarówno dzieci, jak i dorosłych, permanentnie akurat w godzinach, kiedy człowiek zmęczony chce wypocząć... W weekend to stado rozpoczyna od rana (zapewne jak dzieci wstaną) i potrafi trwać cały dzień...


Maciej C.

29.01.08 8:25 Cytuj

ale w sumie często brzmi to jak jakaś kłótnia rodzinna, lub wręcz bijatyka. Może faktycznie kilka razy napuścić władze na nich i tyle... Liczę też na jakiekolwiek wsparcie ze strony administracji, bo zaczynamy rozważać niepłacenie pełnegon czynszu z uwagi na niezapewnione cywilizowane warunki mieszkaniowe...

Treść edytowana 1 raz (ostatnio 29.01.08 8:25 przez Maciej C.).


Joanna W.

29.01.08 8:40 Cytuj

Myślę, że trzeba zgłosić to do administracji. Dziwię się tylko, że innym to nie przeszkadza. Lokatorzy powinni się zebrać, napisać oficjalne pismo w sprawie niepokojących odgłosów od sąsiadów i podpisać się. Moim zdaniem powinna zostać jakaś oficjalna notatka w tej sprawie. Kto wie, co się w przyszłości w tym mieszkaniu może wydarzyć.


Arkadiusz M.

31.01.08 12:55 Cytuj

1. zgłoś do admnistracji
2. wzywaj policję (nieważne, że dzieje się to przed ciszą nocną - uporczywe naruszanie spokoju też jest wykroczeniem ale musisz mieć na dowód interwencje policji)
3. załóż sprawę cywilną

Niestety poza tym pozostaje tylko standardowe "danie w ryj" :(


Sylwester N.

16.02.08 15:04 Cytuj

Dobrze że nie mieszkacie na klatce ''c'' , bo gdybym chciał powiedzieć co o tym myślę to muciał bym obrazić zwierzęta . Tu notorycznie ktoś przestawia meble hałas podobny jest do tego jak gdyby ktoś przesuwał cięzki mebel po drewnianej podłodze, do tego dochodzi łomot tak jakby jakiś ciężarek spadał na podłogę . Nie raz próbowałem to zlokalizować ale nigdy nie zdążyłem ( może to i lepiej bo kto wie co bym zrobił jak by mi nerwy puściły). Powtarza to się kilka razy dziennie nieraz po 23-ciej. Nie wspomne o sąsiadach z góry którzy to zamiast kapci używają szpilek. Do tego dochodzi hałas z klatki schodowej gdzie panie trenują która głośniej przejdzie korytarzem w swoich dobrze podkutych obcasach, pamiętam jak jedna pani wypowiadała sie na zebraniu że klatka i korytarz nie są zbyt czyste , ale nie przeszkadza jej jak o północy wyprowadza psa na spacer a maszeruje jak żołnierz na defiladzie a ciekawe czy temu pieskowi łapki czyści żeby korytarza nie pobrudził


Dominik V.

16.02.08 15:49 Cytuj

to sie nazywa brak elementarnych zasad dobrego wychowania.
wszedzie sa takie elemanty na każdym osiedlu.
Można prosic grozić , oni i tak żyją na swoim podwórku, najlepiej zamiast pieska dac im koze albo gesi:)
pozdr.


Szymon G.

16.02.08 18:13 Cytuj

Czy aby troche nie przesadzacie? To co kazdy wlasciciel psa powinien myc psu lapki zanim wejdzie do klatki? No nie badzcie smieszni...


Dominik V.

16.02.08 22:33 Cytuj

szymon:) my to chyba jestesmy razem na roku.pozdr.:) a co do hałasów - to mój post był generlany - sensu largo;]



Aby pisać na forum musisz się zalogować.