czerwony seat

Helga F. Odsłony: 552

28.10.11 12:37 Cytuj

Do kogo należy czerwony seat parkujący na miejscówce dewelopera przy rowerowni pod czujnym okiem panów ochroniarzy?

Moi drodzy, dostęp do listy miejsc mają ochroniarze. To oni tu rządzą, przynajmniej tak im się wydaje. Nie wylecieli od sąsiadów przez przypadek. Udają głupszych niż są w rzeczywistości. Wiedzą, że miejscówki w garażu mają swoich właścicieli i karteczka: Prosimy parkować w wyznaczonych miejscach, to ściema. Młody nie ma u nich grama autorytetu. Tylko, że sam się zapomina, kto tu jest dla kogo, i że w jego kompetencji leży nadzór nad pracą ochrony, patrz: Regulamin ochrony osiedla, umowa.


Magda D.

28.10.11 14:51 Cytuj

Ale o co chodzi?


Tomasz C.

28.10.11 15:21 Cytuj

Helgo,

"Lista miejsc" to mit!!! Co prawda zgodnie z Regulaminem osiedla z i umową (która obowiązywała pomiędzy Wspólnotą a Aromig'iem) Ochrona ma obowiązek utrzymywac taką listę, ale realiza są takie, że mieszkańcy (my sami i nasi sąsiedzi) nie zgłaszają sprzedaży miejsc parkingowych (a że mają one oddzielne akty notarialne, to nie jest to problemem) ani wynajmu. W rezultacie Ochrona nie wie (bo nie ma wiarygodnego źródła) kto ma prawo stawiać auto, na którym miejscu. Poza tym możliwa jest sytuacja, że jeden sąsiad drugiemu użycza swojego miejsca. Tak więc, jeżeli właściciel nie zgłosi, że ktoś zajął jego miejsce parkingowe i nie wykaże (uprzednio lub w trakcie zgłoszenia), że to miejsce rzeczywiście do niego należy, to ochrona nie będzie interweniowała.

Rodzi się więc pytanie - co zrobic, żeby było OK? Wymagać:
- od nas samych - dyscypliny zgłaszania przynależności miejsc parkingowych do lokali oraz zajmowania tylko i wyłącznie miejsc, które mamy prawo zająć,
- od administratora - nadzoru prazy ochrony i dyscyplinowania ich,
- od ochrony - kontrolowania na bieżąco kto wjeżdża do garażu i na czyim miejscu (zgodnie z listą) stawia auto.

W szczególności:
1. jezeli właściciel nie zgłosi, że dane miejsce należy do niego, to nie ma prawa oczekiwac od ochrony, że będzie interweniowała,
2. jezeli ochrona wpuszcza na teren wspólnoty osobę obcą, kierująca pojazdem, to powinna kontrolować czy ma prawo zając miejsce - wpis na liście lub ustne zezwolenie od osoby wpisanej na listę (jako właściciel) za pomoca domofonu.

Oczywiście to wszystko to tylko teoria. Realia sa takie, że sami nie przestrzegamy Regulaminu Osiedla a niektórzy z nas zachowuja się jak (autocenzura) zarówno wobec siebie na wzajem, jak i wobec ochrony. Nie oczekujmy zatem, że ochroniarze samodzielnie będą za nas pilnowali porządku... :)

Pzdr,
Tomek.


Helga F.

02.11.11 21:40 Cytuj

Utrzymywanie listy nie leży w obowiązku ochrony. Podobnie jak gromadzenie i przetwarzanie danych właścicieli lokali mieszkalnych. Obecny administrator odziedziczył ją po administracji dewelopera, ma obowiązek ją aktualizować, tego wymaga normalne administrowanie nieruchomością. Firma ochroniarska nie jest operatorem naszych danych osobowych, choć ma do nich dostęp. Włącznie ze wzorami podpisów na listach, np. rozliczeń.

A tak na logikę: jeśli kupując miejscówkę, nie zgłosisz tego administracji, która rozlicza miesięczne zaliczki na utrzymanie garaży i fundusz remontowy, to kto je opłaca, poprzedni właściciel ? Zmianą danych jest, musi być, zainteresowany były właściciel miejsca, tak aby nie obciążano go kosztami; przecież to jasne, nie udawaj.


Pierwsza firma stosowała karty z nr miejsca i rejestracją, które można było położyć za szybą i przynajmniej było widać, że jest karta przypisana do miejsca i nie jest to lewy lokator ewentualnie najemca, druga miała nalepki. Obecna ? Nie jestem orędowniczką zmiany firmy na kolejny droższy model, niech sobie będzie, ale niech się przytemperują. Do seata nawiązuję.


Tomasz G.

03.11.11 14:45 Cytuj

Trochę w nawiązaniu, trochę nie w temacie:
Czy administracja w ogóle potrzebuje przechowywać kopie naszych aktów notarialnych?
Tam są bardzo wrażliwe dane, a możliwość kontrolowania ich wykorzystania jest żadna.
Natomiast do bieżącego zarządzania nieruchomością chyba, te akty nie są potrzebne?
Jak inaczej można to rozwiązać?
Macie jakiś pomysł?


Magda D.

03.11.11 14:58 Cytuj

A ja ciągle nie rozumiem problemu: co ma ochrona do aktów notarialnych i tego kto parkuje na jakiej miejscówce? Ochrona pilnuje, żeby nie było włamań do samochodów, a za to kto parkuje na danym miejscu odpowada jego właściciel.
Mylę się?


Tomasz G.

03.11.11 15:04 Cytuj

Ale ja nic nie piszę o parkowaniu!
Dlatego napisałem, że to trochę nie w temacie, a pytanie jest dość ścisłe i jeśli potrzeba, to założę osobny wątek.


Tomasz G.

03.11.11 15:05 Cytuj

Natomiast a propos parkowania:
Jeśli ktoś zaparkuje bez mojej zgody na moim miejscu, to ja za to odpowiadam?
Przed kim? Przed sobą samym?

Treść edytowana 1 raz (ostatnio 03.11.11 15:06 przez Tomasz G.).


Tomasz G.

03.11.11 15:11 Cytuj

I jeszcze: Już w tym miejscu są 3 różne wersje tego, za co odpowiada ochrona.
To może powołujmy się na jakiś oficjalny dokument i to najlepiej mając go przed oczami!
Ja w życiu nie widziałem umowy z ochroną, ani żadnej innej umowy, więc się na taki temat nie wypowiadam.
Swoją drogą kto ze zwykłych mieszkańców taki dokument widział??


Magda D.

03.11.11 15:39 Cytuj

Tomasz G. (03.11.11 15:05):
Natomiast a propos parkowania:
Jeśli ktoś zaparkuje bez mojej zgody na moim miejscu, to ja za to odpowiadam?
Przed kim? Przed sobą samym?
Wzywasz straż miejską, która odholuje delikwenta ...



Aby pisać na forum musisz się zalogować.